Nasze wnętrze to nasz dom,bo nasz dom to nasze wnętrze.



"Sztuka życia - to cieszyć się małymi szczęściami."

środa, 22 lutego 2012

Róże i mój sutasz

Kwiaty zawsze sprawiaja mnóstwo radości obdarowanym.
Latem sama kupuję przy okazji wyjazdu na giełdę.Zwykle w domu zostawiam resztki które mi zostają,żadziej secjalnie.
Jednak otrzymane -inaczej sie odbiera.Prawda..?


I mój pierwszy sutasz.
Marzył mi się mój własny ..
Zapytałam kiedys jedną ze znanych z sutaszowych działań blogerek o małą podpowiedż jak sie za to zabrać,na co dostałam odpowiedź-''sama musisz sobie do tego dojść.Było mi przykro .No cóż.Doszłam więc...Póki co potrzeba dociągnięć -ale i tak jestem happy...
Serdecznie witam nowe i nowych ,oficjalnych obserwatorów.Bardzo mi miło.
Tak samoż miło mi gościć u siebie nowe dziewczyny które zgłosiły się do candy.

Miłego dnia życzę wszystkim-aga

27 komentarzy:

  1. Świetny komplet. Wprost idealny do bukietu róż.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. cóż są ludzie i ludziska ... komplet szalenie energetyczny, zdjęcia z różami cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i dobrze, że sama do tego doszłaś, bo komplet jest śliczny, a i Ty jesteś bogatsza o nowe doświadczenie i wiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem jak sama miałabym do tego dojść. Czasem ludzie nie umieją się dzielić.. wiedzą.
    świetnie ci poszło.
    Ja mam wrażenie, że sutasz jest ciężki i że obwisłyby mi uszy ;o)))
    Wklejam banerek Twojego candy, bo zapomniałam ;o))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy? wow to ja już się kolejnego podejścia doczekać nie mogę. Pięknie wyszło, cudne kolory i efekt imponujący.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Komplet bardzo ładny, podziwiam tym bardziej że to pierwsze podejście! trzymam kciuki za kolejne próby!
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. a mnie nie pytałaś ;-))) jaki by nie byl ten pierwszy sutasz - cieszy oko i to jak. Koral ślicznie się komponuje. Trzymam kciuki za kolejne prace. A róże kocham :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. komplet piękny !! a jaka satysfakcja że sama do tego doszłaś :)))
    Kochana są ludzie i taborety - ja też na początku szycia prosiłam pewną "bardzo miła "osóbkę o pomoc , usłyszałam, że nie chce jej się tłumaczyć :)
    No i co - doszłam do wszystkiego sama :))
    buziole wielkie i czekam na kolejne prace :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piekne róże i śliczne kolczyki.
    Wiesz Aguś to dziwne, bo ja jestem amator i samouk komputerowy, ale ile razy prosiłam o pomoc blogowe koleżanki to zawsze otrzymałam pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  10. Agnieszka, to raczej nie młodym zalezy na szczególe, tylko gościom. Ta karteczka -to pamiątka ślubu - na życzenia.
    Młodzi nie chcą takich "drogich" zaproszeń. Wolą najtańsze z Allegro.
    Chociaż właśnie robię 44 sztuki dla takich, którym zależało na ich pomyśle. No i robię według ich wymyslań ;o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj
    Cudowny komplet. Przykra jest taka sytuacja jaką opisujesz, no ale cóż są pewne osoby nieużyte niestety, ja miałam do tej pory szczęście, ze wszystkie moje pytania trafiały do dobrych duszyczek chętnie dzielących się swoimi pomysłąmi.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  12. róże... osobiście nie lubię ich dostawać, ale zdjęcia tych kwiatów zawsze mnie zachwycają! Do sutaszu nadal nie jestem przekonana - w sensie, żeby go nosić, jednak podziwiam, i to bardzo! iiii zazdroszczę cierpliwości!

    buziale

    OdpowiedzUsuń
  13. jak na pierwsze zmagania w sutaszu to ślicznie sobie poradziłaś ja się jeszcze nie odważyłam ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasam i tak bywa że ludzie nie chcą sie dzielić wiedzą, ale Ty dzięki temu masz nowe doświadczenie :)A wyszło Ci ślicznie :)))
    A fotki z różami piękne! Aż się tęskni za wiosną :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się na sutaszu nie znam, nie robiłam, choć bardzo mi się podoba. Twój wygląda ślicznie :)
    Przegapiłabym candy, już sie zapisuję.
    Buziaki.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam kwiaty w domu i uwielbiam je dostawac:)
    Pierwszy sutasz? Jestes niesamowtita to jest piekne.
    pozdrowionka sle

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tez sama bym nie doszla jak sie robi takie cuda. Agu, naprawde piekne!
    sciskam serdecznie i buziole przesylam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aga no świetnie wyszło i t pierwszy raz... mi tez bardzo się podoba ale nie wiem czy dałabym radę to wytworzyć...:)Buziaki dla Ciebie i dziewczynek:)

    OdpowiedzUsuń
  19. mi też zrobiłoby się przykro...ale dałaś radę:))..piękny:))))

    OdpowiedzUsuń
  20. No proszę, pierwszy raz i od razu trzy sztuki!!! Działaj dalej... ja popełniłam jeden i na tym puki co stanęło! Pozdrówka! A zdjęcia jak zawsze u Ciebie superowe.

    OdpowiedzUsuń
  21. Biżuteria boska, zawsze mi się to podobało, nie mam pojęcia jak to się robi, ale wydaje mi się trudne.
    Pozdrawiam cieplutko w deszczowy dzień!

    OdpowiedzUsuń
  22. no jestem pełna podziwu, brawo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Źle zabrzmiało to co napisalam odnosnie dziewczyny która mnie odesłała z kwitkiem.Troche żałuje ze to powiedziałam.,
    z drugiej strony nie śmiałabym pytac gdyby chodziło o działania autorskie -a sutasz juz takowym nie jest .
    Sama z pewnych wzgledów musiałam zablokowac bloga z moimi wytworami biżutkowymi -z tym że póki co sa one mojego pomysłu i nakazano mi je zablokować do czasu wystawy.
    Sutasz pochłonał mnie zaś zupełnie.Zauroczyłam się poprostu.Przez co powstały kolejne kolczyki i to nie jedne .Mogłabym nie wstawać ,nie jeść tylko szyć.Jak maniaczka dosłownie.
    Dzięki za Wasze słowa.-aga

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam się ale wydaję mi się to bardzo profesjonalnie wykonane,tym bardziej że sama doszłaś do tego jak takie cudeńka wykonac,podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne wykonanie, aż trudno powiedzieć że to twoja pierwsza tego typu biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  26. cudnie zrobiłaś biżuterię, a przykro niech jest tej blogerce która ci nie pomogła, masz zdolności wrodzone, cuuuuuudoooooo
    pappa Mirella

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails