"Sztuka życia - to cieszyć się małymi szczęściami."

niedziela, 5 października 2014

Wyniki candy.



Bardzo  cieszę się i dziękuję że zechciałyście wziąć udział w zabawie.!!!
Najchętniej obdarowałabym kążdą uczestniczkę.,by nie mieć takiego wewnętrznego  uczucia niedosytu .

                                         Dzisiaj zwyciężczynią jest Iwona
                                      -proszę cie o kontakt -adres na maila .

Z niektórymi osobami miałam okazję zapoznać sie po raz pierwszy,co bardzo mnie cieszy
 i zawsze w jakimś stopniu ubogaca.Dziekuję za wasze słowa.

Tymczasem pozdrawiam ciepło życząc miłego jesiennego tygodnia dla WAS-aga

piątek, 3 października 2014

Stare drzwi w nowym zastosowaniu i wrzosowisko..

Przytargałam do domu kolejne drzwi -fajne stare choć jeszcze mało sfatygowane.Posłużyły mi do zaaranżowania ściany na tarasie.Ciężkie okrutnie. A żeby było ciekawiej ,wczoraj znów dostałam kolejne jeszcze starsze i z fajną historią.Znoszę tak i cieszę mocno 'michę' gdy tylko natrafia się taka okazja sprzątnięcia komuś niepotrzebnych rupieci. Część myślę posłuży mi kiedyś za podobrazia-choć póki co moje farby już dawno zaschły ale nowiutkie pędzle jeszcze w dziewiczym futerale (Dorka dzięki)czekają na swój czas.Stół zrobiony prawdopodobnie w 1940roku- dostałam ku mej radości od fajnych znajomych którzy sprzedali dom super wpasował mi sie w klimat.
 Zarówno drzwi jak i stół muszą przejść małą metamorfozę -póki co są tylko umyte.Deski na stole wygiął czas i wilgoć ganku na którym się znajdował.W spękaniu farby myślę że pomoże mi nieco deszcz i śnieg -a później "się zobaczy-zobaczy się".




Wrzosowsko
 -brzmi dość dumnie ,szumnie -kilku metrowy pas ziemi ,powstało juz blisko miesiąc temu .Szkoda było mi szpaleru kwitnących aksamitek ale cóż...Miejsce gdzie powstało wrzosowisko nie jest zbyt osłonięte od wiatru-a u mnie biesy i czady często dmuchają w tę stronę..Okna nie da się czasem otworzyć a jak już otworzysz to wyrywa  z futrynami.Chucham jednak by wrzosiki poprzyjmowały mi się.Pod szyszkami ,korą dałam matę więc korzeniom powinno być cieplej a jak szyszek  ubędzie  to okazja do wycieczki  do lasu.
Tak więc cały czas coś przesadzam ,dosadzam  a zima mam nadzieję wezmę się z zwiezione graciorki,nie dorobione fugi w moazikach  etcc...
Bardzo dziękuję za wspólny czas ,za  wasze  słowa,za komentarze które czasem zostawiacie .Witam serdecznie nowe obserwatorki  i jeśli ktoś ma chęć przypominam o candy .
W niedzielę ogłoszę wyniki.
pozdrówka ciepłe-aga

wtorek, 23 września 2014

Szklany klosz

Marzył mi się od zawsze.Oczyma wyobraźni widziałam już różnego rodzaju elementy jakie mogłabym tak układać.Sęk w tym że jakoś nigdzie na natrafiałam na nie,nawet na giełdzie kwiatowej.Aż pewnego razu sam do mnie przybył,a to za sprawą ITY która zrobiła mi wielką niespodziankę .
Głowa lalki(także prezent) która dziesiątki lat temu przebyła ocean- kojarzy mi się z horrorem  ale póki co fajnie mi się razem komponują.Czekałam kilka miesięcy na decyzję czy główka ta będzie moja ..tak jak i kilka starociowych mebelków ,które myślę kiedyś się tutaj pojawią.Szczęśliwie udało mi się hurtem zdobyć kilka 'perełek 'innym już zupełnie nie potrzebnych.


 Tak więc dzięki Icie spełniło się kolejne marzenie....z mojej długiej listy.
Choć muszę  przyznać że z wiekiem to' chcenie 'już jakoś inaczej się postrzega.

Zaglądającym do mnie życzę właśnie wielu zaskakujących -ale miłych niespodzianek-aga

czwartek, 11 września 2014

Candy i migawki domowe tego lata

I znów prawie minęło kolejne lato....Wrzucam kilka migawek..tak ku pamięci swej.. Obiecane donice w otoczce tkaniny betonowej..-tak wyglądały na wiosnę.Sprawdziły mi się fajnie.Nie wiem jak zachowają się po zimie,tym bardziej że miejsce w którym stoją jest mocno wietrzne.

Chabry...
to już też migawka minionego lata...


Okapu nad kuchnia jak nie było tak nie ma...Do wianka dowiesiłam tylko tabliczkę i napis metalowy.
Zasadziłam,rozsadziłam,przesadziłam dziesiątki roślin .,obsypując je kamykami,korą patykami ,szyszkami..etc...Teraz tylko chucham by rosły .Cieszy mnie każdy nowy listek.






Natrafiałam też na fajne skarby .(Ciekawe rzeczy także dostałam ale o tym osobny post.)

Chciałabym z okazji końca lata 
ogłosic candy



 Candy dla obserwatorów obecnych ,ewentualnie przyszłych i nie tylko.
Udział w candy mogą wziąć wszyscy zagladający.
 Przedmiotem candy jest szklany flakonik z korkiem.(na oliwę,magę...etc)oraz niespodzianka.

Zasady kształtują się następująco :
1.umieść komentarz pod tym postem.

2.Umieść zdjęcie  na pasku  bocznym swojego bloga
3.osoby nie blogujące zostawiają adres mailowy.
Tymczasem pozdrawiam-dzięki za wspólny czas i zapraszam chętnych na candy-aga

wtorek, 12 sierpnia 2014

Anielska galeria

Przyjaźń to za duże słowo ale może zaprzyjaźnienie z wiertarką brzmi lżej- dało mi niezależność i sporo kolejnych dziur w ścianach.Anioły wreszcie dzięki owym dziurkom dostały odpowiednie miejsce i zyskałam galerię(mini)anielską.



Anioły dłuta pana Łuczki przygrywają nam w bibliotece.

Ten zaś zrobiony przeze mnie anioł z polan zawiśnie nad drzwiami do pracowni.

 Mam ochotę na więcej ....ale wszystko w swoim czasie..


Teraz powinno być mnie więcej w blogowym świecie.
W następnym poście ogłoszę candy
 Tymczasem anielsko pozdrawiam zaglądających do mnie...-aga


wtorek, 27 maja 2014

Kuchennie...

Dzięki dzisiejszej burzy -owy regalik doczekał się odfoliowania.Nawet święta stał w owym ubranku.Być może zrobiłabym to wcześniej jednak biłam się z myślami czy go przemalować by pasował do kredensu...Z drugiej strony nie chcę przemalowywać szatkownicy ,chcę by została taka naturalnie tylko oczyszczona. Przed spaleniem uratowałam ku swej uciesze a'la szufladkę ,która to bardzo pasi mi na razie w tym miejscu.Póki co ani szafka ani szuflada nie są
potraktowane na razie woskiem ...Nabieram przekonania na ten czas by zostawić je bez przemalowywania...Na dobrą sprawę taki stan rzeczy nie gryzie się z 'białym' kredensem.







W domu ostatnimi czasu nie wiele zrobiłam .Przesadziłam i nasadziłam za to dziesiątki traw  i krzewów.Przeniosłam z mamą w ciągu jednego dnia 5ton kamyczków...zasypując czarną folię pod krzewami.Teraz sprawdzam wciąż czy pokazują się nowe listki w nasadzeniach.Zanim będzie widać efekt wzrostu muszę czekać przynajmniej rok...No cóż..nie mam innego wyboru...
Udało mi się -zupełnie przypadkiem wyłowić w angielskim składziku -szmateksiku  takowe obrazki które mogą działać pobudzajaco na kubki smakowe .Bynajmniej do mnie przemawiają.
Jednak w związku z tym że nadal  nie ma okapu  nie mogą zawisnąć w docelowym miejscu.No chyba że zmieni mi się ... wersja ich umiejscowienia.
- a tego nigdy nie wykluczam..

Tymczasem dzięki za wspólny czas....pozdrawiam ciepło-aga

niedziela, 30 marca 2014

''Krasawica' mojaaa...pod szklanym kloszem ze starej lampy

Tak oto krasawica bez głowy stanęła w sąsiedztwie pater z dyniami .Czekała na swoje  przysłowiowe 5minut.Zakupiona w angielskim składzie.Nikt jej nie chciał bo wiadomo-nie kompletna i jakaś taka byle jaka sukienczyna.Czekała na mnie...Teraz pretendowała do rangi damy i weszła na salony.
Makijażu jej jeszcze tylko brak -jednak to nastąpi dopiero gdy pędzel wpadnie mi w ręce.

Postanowiłam podmalować tylko podstawę -ale jak wyjdzie okaże się w tzw'' praniu''.
Klosz-niczym ochronny - owa piękność dostała ze starej lamy której doczyścić się nie mogę z wielo -letniego kurzo-brudu.Zastanawiam się jeszcze nad przewiązaniem dołu -podstawy klosza szklanego..sznurkiem lub kawałkiem szmatki..



Przytachałam sporo mebelków -językiem męża-'' kolejnych gratów'' do domu .
Już większość podczyszczona czeka na dopieszczenia.Część jeszcze nie dotachana do mnie-jednak czeka by dac im koleją szansę na nowe życie po ponad 20latach oczekiwania.





Bardzo chciałabym mieć już wszytko na miejscu ....ale to jeszcze musi potrwać...zanim zaczną w pełni cieszyć me oko.Póki co praca wciąż wre...
Tymczasem na nadchodzący tydzień podsyłam wam ciepłe pozdrowienia i dzięki za wspólny czas-aga

Related Posts with Thumbnails