Cieszę się że u mnie gościsz, że tu jesteś .. .Każdy komentarz jest dla mnie cenny, bo pokazuje, że warto dzielić się z innymi tym co robię ,mając przy tym pamiętnikowy zapis swoich poczynań...




"Sztuka życia - to cieszyć się małymi szczęściami."

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Murek "kombinowany"

 To tak w ramach usprawiedliwienia...mojej nieobecności.
Od pewnego czasu działam uparcie przy murku .Wykorzystuję"zbieractwo' wielu lat...zawsze skądś jakiś kamień"przytargam'. Dokupiłam także kamień w kolorze popielu tak by było odrobinę choć wspólnego mianownika.
 Zdarza mi się mieć pomocników..

Do pewnego czasu  zaprawę robiłam małymi partiami w bali.Ręce z bólu jednak zaczęły mi ''odpadać 'niemal wiec odważyłam się na pomoc betoniarki.Gdy nie wkładam już tak dużo wysiłku w przygotowanie zaprawy -murowanie staje sie przyjemnością.
Z racji tego iz jest on dwustronny trochę sie ślimaczę...dopasowanie odpowiednich kawałków nieco mnie przystopowuje.




 Zaczęłam murowanko tarasu..gdyż w pomiędzy czasie gdy schnie mi warstwa na murku mogę "wmontować parę kamieni pod taras.Tym bardziej że patrzenie na cały skład nasypowy pod taras aż kłuje mnie w oczy.

Na obecnym małym tarasie zdarza mi sie celebrować "ukradki 'chwil.

Tak wiec do końca lata  będe starała się działać jak najwięcej..no zobaczymy jak wyjdzie z realizacją.

Pozdrawiam ciepło odwiedzajacych -zwłaszcza pozostawiajacych ślady odwiedzin..Aga

sobota, 5 marca 2016

Kuchennie...butelkowo..

Buteleczkę typu aptecznego(tak je nazywam)miałam kupić sobie sama...Jednak dostałam w prezencie.Fajny kształt ,fajna cena,,,no i to przesłanie na niej.Osoba która mi ją sprezentowała chyba nie zna angielskiego raczej włoskim śmiga...jednak wiem że pod owym przesłaniem chętnie by się podpisała i choć znamy sie nie długo wiem że ma sporo dobroci w sobie.
Butelka ta mogła w zasadzie dołączyć do podobnych w kształcie w łazience -jednak nie wiem dlaczego od razu przyszło mi na myśl jej przeznaczenie -na czosnek. Ładnie się w niej prezentuje.Nie wysycha choć lekko bokiem włożyłam korek by dochodziło odrobinę powietrza.

Ta buteleczka zawiera listki zalane spirytusem ..gdy zaczną się komary..też musi być pod ręką..

                          Pozdrawiam Was dzisiaj i życzę fajnego weekendu.-aga

                                                                         and

                                                        Believe in your dreams


sobota, 20 lutego 2016

Post mało ciekawy ale baaardzo istotny.

Więc tak jak już wspomniałam w tytule... podsunęłam( z pomocą prawdziwych przyjaciół mogę rzec) do przodu kilka niedoróbek. Jest ich jeszcze sporo wiadomo.Nie mniej jednak kilka kroków milowych za mną.W kilku miejscach brakowało płytek - w niektórych są w innych będą,..nadal brakuje fugowań ale to przede mną już w perspektywie dalszej..



Na górze zawisły wreszcie żyrandole-wiadomo zbieracze..częściowo już zaczęły przechodzić metamorfozy ,jednak mam wobec nich jeszcze inne plany.Ważne że wiszą i cieszy mnie to baaardzo.




Kule metalowe przy barierce (niegdyś brakło 2ch)też są.
.Przejście pomiędzy przedpokojem a łazienką świeciło gołym betonem .wreszcie jest już jak należy ,nie straszy i nie drażni mnie.Zyskało na wyglądzie,dostało jeszcze listwę maskująca i jest git.






Właz na strych -tez był nie wykończony ,dzięki jednej dobrej duszyczce wygląda wreszcie estetycznie.
Granica pomiędzy piaskowcem a panelami tez zyskała na wykończeniu
Są też drzwi do piwniczki ,choć jeszcze nie skończone zamiast dotychczasowej zasłonki....Robi sie parapet ze starej dechy i półki do szafy bieliźniarki.Na zewnątrz po 3latach oczekiwania zawisły tez lampy...hurrra

A wszystko dzięki pomocy kilku dobrych duszyczek- jak ja to mówię i sile wewnętrznej która spłynęła z''Góry.''Jedna z duszyczek pyta'' co ci jeszcze pomóc''.Gdy słyszę takie słowa dziękuję Bogu że stawia takich ludzi na mojej drodze... Mam nadzieję postawić jeszcze kilka kroków do przodu w tematach wykończeniowych przed wiosną  ..tak więc zaciskajcie kciuki bym nie osiadła na laurach tylko miała siłę i chęci do działania.
Z pozdrówkami  ciepłymi-aga

poniedziałek, 18 stycznia 2016

...jeszcze świątecznie...

 W jadalni nadal świątecznie ..choć już nie długo ..
Nie rozpisuję się zbytnio ..






 Gwiazdę patyczaną zrobiłam jeszcze w zeszłym roku.Później jedynie lekko podbieliłam..


 
 Nie planuję już zbytnio -jednak myślę powoli zacząć w tym tygodniu pakować świąteczne dekoracje...Idą zmiany....
Zmiany są wskazane ...Prawda..?Bo jak mówią...
"Wszystko w życiu jest tymczasowe, więc jeśli coś idzie dobrze, trzeba się cieszyć, bo nie będzie trwać wiecznie... A jeśli coś idzie źle, nie martw się, to też nie będzie trwać w nieskończoność."
Pozdrówka ciepłe ślę zaglądającym i goszczącym u mnie.Dobrego tygodnia  -aga

czwartek, 7 stycznia 2016

świątecznie -2015

Nawet nie wiem kiedy umknął mi czas jesienny w blogowaniu.Obiecałam sobie że będę wierna rzeczom które sprawiają mi wielka przyjemność....ale nadal utknęłam w skorupie...skoro blog ten miał być kronikarskim zapisem moich poczynań na kanwie domu...spróbuje nadrobić pewne zaległości..W salonie zawisły drzwi (kolejne już wiszące w moim domu)tym razem od szafy.Doszło kilka bibelotów..
Zanim pojawiły się elementy świąteczne w domu jesienią było tak....





W tym roku większość dekoracji świątecznych była z zeszłych lat...Może tylko w innych zestawieniach.Białe choinki zrobione także w ubiegłym roku.
 

Kilka wybielanek..
 To tak jakby w skrócie ..ciąg dalszy poczynań światecznych w kolejnym poście.Dajcie znak choć jednym słowem że jesteście.Będzie mi bardzo miło.
Pozdrawiam zaglądajacych do mnie,,,,aga
Related Posts with Thumbnails