"Sztuka życia - to cieszyć się małymi szczęściami."

wtorek, 27 maja 2014

Kuchennie...

Dzięki dzisiejszej burzy -owy regalik doczekał się odfoliowania.Nawet święta stał w owym ubranku.Być może zrobiłabym to wcześniej jednak biłam się z myślami czy go przemalować by pasował do kredensu...Z drugiej strony nie chcę przemalowywać szatkownicy ,chcę by została taka naturalnie tylko oczyszczona. Przed spaleniem uratowałam ku swej uciesze a'la szufladkę ,która to bardzo pasi mi na razie w tym miejscu.Póki co ani szafka ani szuflada nie są
potraktowane na razie woskiem ...Nabieram przekonania na ten czas by zostawić je bez przemalowywania...Na dobrą sprawę taki stan rzeczy nie gryzie się z 'białym' kredensem.







W domu ostatnimi czasu nie wiele zrobiłam .Przesadziłam i nasadziłam za to dziesiątki traw  i krzewów.Przeniosłam z mamą w ciągu jednego dnia 5ton kamyczków...zasypując czarną folię pod krzewami.Teraz sprawdzam wciąż czy pokazują się nowe listki w nasadzeniach.Zanim będzie widać efekt wzrostu muszę czekać przynajmniej rok...No cóż..nie mam innego wyboru...
Udało mi się -zupełnie przypadkiem wyłowić w angielskim składziku -szmateksiku  takowe obrazki które mogą działać pobudzajaco na kubki smakowe .Bynajmniej do mnie przemawiają.
Jednak w związku z tym że nadal  nie ma okapu  nie mogą zawisnąć w docelowym miejscu.No chyba że zmieni mi się ... wersja ich umiejscowienia.
- a tego nigdy nie wykluczam..

Tymczasem dzięki za wspólny czas....pozdrawiam ciepło-aga

niedziela, 30 marca 2014

''Krasawica' mojaaa...

Tak oto krasawica bez głowy stanęła w sąsiedztwie pater z dyniami .Czekała na swoje  przysłowiowe 5minut.Zakupiona w angielskim składzie.Nikt jej nie chciał bo wiadomo-nie kompletna i jakaś taka byle jaka sukienczyna.Czekała na mnie...Teraz pretendowała do rangi damy i weszła na salony.
Makijażu jej jeszcze tylko brak -jednak to nastąpi dopiero gdy pędzel wpadnie mi w ręce.

Postanowiłam podmalować tylko podstawę -ale jak wyjdzie okaże się w tzw'' praniu''.
Klosz-niczym ochronny - owa piękność dostała ze starej lamy której doczyścić się nie mogę z wielo -letniego kurzo-brudu.Zastanawiam się jeszcze nad przewiązaniem dołu -podstawy klosza szklanego..sznurkiem lub kawałkiem szmatki..



Przytachałam sporo mebelków -językiem męża-'' kolejnych gratów'' do domu .
Już większość podczyszczona czeka na dopieszczenia.Część jeszcze nie dotachana do mnie-jednak czeka by dac im koleją szansę na nowe życie po ponad 20latach oczekiwania.





Bardzo chciałabym mieć już wszytko na miejscu ....ale to jeszcze musi potrwać...zanim zaczną w pełni cieszyć me oko.Póki co praca wciąż wre...
Tymczasem na nadchodzący tydzień podsyłam wam ciepłe pozdrowienia i dzięki za wspólny czas-aga

sobota, 15 marca 2014

Patery.

 Zanim ptasio -dyniowe dekoracje ustąpią miejsca świątecznym dekorkom -ku pamięci sesyjka.
Dynie malowane i dyńki materiałowe od jakiegoś już czasu są ze sobą w symbiozie.I widzę że całkiem im nieźle ze sobą.
Postument pod wiszącymi drzwiami nadal nie pomalowany jak widać-jednak nie przetrawiłam jeszcze wewnątrz siebie jak ma wyglądać.Nie umiem się zdecydować a i jakoś zabrać się do tego.
Patery powstały już jakiś czas temu z różnych elementów zbieraczych.Potraktowałam wszystko farbami w odcieniach szarości i bieli.



 Różne szkiełka pokryte są betonem i zaprawami klejowymi później muśnięte farbą.




 Damulka z wachlarzem zakup totalnie nie planowany to wynik nieostrożności(lub złego ułożenia) podczas przechodzenia pomiędzy półkami w sklepie.Figurka spadła i trzeba było za nią zapłacić...No cóż ..Teraz taka poklejona jest mi jakoś bliższa.


Spokojnego weekendu życzę wszystkim goszczącym u mnie.
Na dzisiaj sporo planów...Może wezmę się za jakieś dekorki świąteczne....kto wie...?
Pozdrówka ciepłe-aga

poniedziałek, 10 marca 2014

Patyki i żonkile

 Tak na lekko dzisiaj kwiatowo....patykowo...
Kwiaty poprzekładane polanami ..w betonowym tworze...

 Patyki w moim  domu są wszech obecne...


Słonecznego dnia i tygodnia WAM życzę.U mnie niczym wiosennie dzisiaj...-aga

sobota, 1 marca 2014

Decha...

Już jakiś czas temu zmajstrowałam tabliczkę a raczej dechę z napisem w ramach prezentu.Wykorzystałam stare gwoździe -historyczne bo z budowy.Decha niemal w całości upaplana była   grubą warstwą  betonu. .

Trochę  drutu ,gwożdzi  ,farbek  no i powstał taki oto twór....
Myślę że to nie koniec z tej serii -stare gwoździe i decha..
Można by rzec -pomysł w dechę....albo na dechę.




Słonecznej soboty życzę zaglądajacym do mnie-aga

niedziela, 23 lutego 2014

W wiatrołapie.....

Odkąd zaprzyjaźniłam się z wkrętarko- wiertarką nie straszne mi już żadne wiercenia w ścianach.Nie muszę czekać na niczyją łaskę i wiele moich nagromadzonych latami skarbów,obrazków,rameczek,aniołków,krzyży,etcc ...znalazło już swoje miejsce.
 Jak coś chcesz mieć -rób to sam.No i zrobiłam ... Nie strasznie mi już wymienianie i dopasowywanie wierteł.Stukam sobie w głowie jak mogłam nie spróbować tego wcześniej.Że to niby taka poważna męska robota -tak?/A guzik prawda -jak się chce to się  wiele da.Spora część dziewczyn do mnie zaglądających wie  to doskonale.Zaczęłam od wiatrołapu.O którym już było wcześniej .
Mimo to wiele w nim jeszcze do zrobienia.Jednak małymi krokami brnę do przodu.

Drzwi jak widać jeszcze nie dokończone.Czekają na 'obrobienie 'listewkami.
Prezent od pewnej drogiej mi koleżanki której ja też życzę tylko tego co najlepsze a wyszedł spod ręki jej taty.A dobre słowo i dobre życzenie mi  cenię ogromnie,zwłaszcza w świecie gdy nawet w bliskim gronie nie koniecznie wszyscy są sobie życzliwi.
Staram się grupować swoje 'skarby'....Tym razem miejsce znalazły dzwony..No i jak widać. wciąż 'otwarte ' Mam nadzieję że kiedyś jeszcze upoluję jakieś fajne okazy.

Ramki z głowami dostałam od znajomego, który nie mógł uwierzyć że podoba mi się takie badziewie.
A podoba się -podoba.
Kropielniczkę potraktowałam białą farbą gdyż była zbyt złota jak dla mnie.Zbyt śliczniusia.

Jest wreszcie i  lampa.Wreszcie nie wisi na samym wejściu kikut.Kupiona za przysłowiowe grosze przybyła do mnie jak i wiele rzeczy w moim domu z UK .

 
Przybyło pod mój dach trochę angielskiego dobra ostatnio .Duszyczko nie blogowa!!! jednak do mnie wciąż do mnie zaglądająca  ślę Ci -BIG dzięki.!!!


Goszczącym u mnie życzę spokojnego tygodnia , dzięki za wspólny czas i wasze słowa.-aga
Related Posts with Thumbnails