Tak wyglada podłoga w moim wykonaniu.
w zwiazku z tym ze nie szlifowałam boków -krawedzie niektóre sa ostre.W tym momencie jest juz zafugowana -jednak nie mialam aparatu by zrobic zdjątko po ukonczeniu-ale kiedyśto naprawię.
Być moze uda mi sie zacząć kolejne pomieszczenie wtym tygodniu -bo w sensie zawodowym bedzie luzniej -więc nastawiam się kładzienie podłóg własnie.
Nie mam nerwów (i drazni mnie)do czyszczenia fugi -na szczęscie mama daje radę.

Pozdrawiam serdeczniewierne blogowe koleżanki i wciąz przepraszam ze nie piszę-jednak sprawdzam co u was.!!!!!!!!-aga
Bardzo fajnie to wygląda!
OdpowiedzUsuńAguś Ty to masz zacięcie!!! jej podziwiam!! za siłę, wytrwałość i wyobraźnię, podłoga mega bosska!!!
OdpowiedzUsuńO kurczę kobieto! Podziwiam Cię za wytrwałość, zwłaszcza przy tych fragmentach z drobnych kawałków :O
OdpowiedzUsuńBuziaki wielkie :)
Marta
Koniecznie pokaż po wykończeniu, już wygląda świetnie. Normalnie jak podłogowy patchwork!!!!!
OdpowiedzUsuńUściski :)
Ale jazda , no niesamowita jest , teraz rozumiem dlaczego meczysz się tak sama , na pewno żaden glazurnik by się tego nie chciał podjąć ?! Nawet jakbyś takiego znalazła to nie wiem czy by Ciebie zadowolił , jeszcze by ułożył jakieś kwaki nie w tym kierunku co trzeba albo połączył nie z tym kolorem :) hehehe :)
OdpowiedzUsuńJa pewnie tez bym to musiała układać sama :)Gratuluję!
Buziaczki :)
Bardzo ciekawie to wyglada, na pewno zmudna praca, ale warto.
OdpowiedzUsuńsciskam
B.
Alez Ty masz samozaparcie...szczerze podziwiam, to jest przeciez superciezka praca ! Moze dalabys (oczywiscie jak znajdziesz czas) jakis maly tutorialik, punkt po punkcie, jak sie to robi...chetnie sie naucze, a podlogi do popisu mam pod dostatkiem :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKochana
OdpowiedzUsuńWygląda rewelacyjnie.
Podziwiam bo to chyba niezwykle pracochłonne tak doskonale dopasować fragmenty.
pozdrawiam serdecznie
Ta podłoga to mistrzostwo. Pozdrawim
OdpowiedzUsuńRewelacja!!! Artystyczne dzieło!!!
OdpowiedzUsuńpatrzę i podziwiam!!
Bardzo podziwiam. Sama jestem w trakcie remontu, ale moje związki z fugami, to raczej jej odświeżanie i też nie wiem, jak mi wyjdzie. A u Ciebie takie arcydzieło. Trzymam kciuki za dalsze poczynania
OdpowiedzUsuńDiuk
Aga Ty to szalona jesteś ;-) że hej !!!
OdpowiedzUsuńAle podłoga prezentuje się rewelacyjnie i bardzo efektownie !!!!!!!!!!
Super efekt wizualny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Buziaki posyłam Agnieszka
Świetny pomysł, ale trzeb bardzo uważać na te krawędzie ostre. Ja sobie tak o swoją pokaleczyłam stopki, bo lubię na bosaka biegać, a fuga po czasie się sama dobrze doczyści ;)
OdpowiedzUsuńPodziwiam, bo masa pracy!
Agnieszko, ale z Ciebie pracuś! Niesamowicie to robisz. Ciekawa jestem końcowego efektu, z meblami itp Pozdrawiam e
OdpowiedzUsuńOdwagę i zacięcie to ty kobietko masz dużą!Mozaika rewelacyjna,czekam niecierpliwie na końcowy efekt a zapowiada się świetny
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
efekt zaskakujący jestem pod wrażeniem GRATULUJE :*
OdpowiedzUsuńPiękna podłoga!!! Strasznie mi się podoba. Brawo za pomysł.
OdpowiedzUsuńBoska ta podłoga:) cudo:) i jakie kolory:)
OdpowiedzUsuńNo cudnie! gratulacje :) Jak kiedyś zarobie na własny dom, to na pewno wykorzystam ten patent.. ale do tego czasu na pewno zapomnę :P
OdpowiedzUsuńPrzy okazji zapraszam do siebie (SilviageArt)
Pozdrawiam! :)
O Qrcze... taka podłoga to moje marzenie, niezrealizowane i pewnie tak już zostanie niestety. Nie umiem kłaść sama, a nikt mi takiego cuda nie zrobi. Pokaż jak wygląda po skończeniu, proszę.
OdpowiedzUsuńPrzyłączam się do gratulacji, bo to naprawdę DUŻA forma do zapełnienia mozaiką :o). Pozdrawiam. Ala
OdpowiedzUsuń