Szczęście uśmiecha sie do mnie od czasu do czasu . Oto prezent od pewnej bardzo(!!!!!!!!) fajnej osóbki .Specjalnie dla mnie zakupiła na londyńskich starociach 8 łyzeczek .Póżniej ku dopełnieniu szczęścia dowiozła mi jeszcze z Pragi.Po prostu szok i radość wielgachna.Zupełnie nie spodziewałam się.No same zobaczcie... Justi jeśli tu zaglądzasz -dzięki stokrotne!!!i cmok

Kredens a w zasadzie jego nadstawka po pierwszym zapuszczeniu środkiem na nie proszonych lokatorów czeka na malowanie wnętrza.A serduszko zakupiłam za o,70groszy-no tyle zaważyło.
Już wypróbowany .Cieplusi i milusi bardzo.!!!!! Czas przecieka mi z tygodnia na tydzień.. a tyle jeszcze do zrobienia i przewiezienia. Pozdrówka ciepłe ślę dla gości stałych i podczytywaczy-aga
Ach Oh pachnie swiezoscia ....
OdpowiedzUsuńserce cieszy
zobaczysz i poniuchasz osobiście
OdpowiedzUsuńI hope so :)
OdpowiedzUsuńależ piękne wszystko takie inne.....magiczne buziaki
OdpowiedzUsuńJuż niedługo pracowita kobieto, niedługo :)
OdpowiedzUsuńPiękne łyżeczki, zapraszam na moje candy, tam też sztućce, tylko w wersji papierowej na starej desce :)
Miło Cię widzieć po przerwie.
Buziaki
Kocham srebrne łyżeczki miłością bezgraniczną. I Twoich Ci strasznie zazdroszczę. Są przepięknie.
OdpowiedzUsuńKredens jest piękny, a będzie jeszcze piękniejszy jak go pomalujesz. Buziaki.
Piękne łupy :)
OdpowiedzUsuńTakie piękne rzeczy,każdy chciałby już układać.Kiedy remontowaliśmy piętro,bo to było nasze pierwsze mieszkanie, to nawet słoiczek z dżemem (słoiczek był śliczny)czekał na swoje miejsce:)))Pozdrawiam i cierpliwości życzę
OdpowiedzUsuńCierpliwość to wielka cnota , niestety ja jej też nie mam . Jak tu czekać cierpliwie kiedy to zagracanie to taka wielka frajda .
OdpowiedzUsuńJak będziesz w Anglii to koniecznie musisz pobuszować po charity shops i po car boot sales , to przyjemności układania na poleczkach będziesz miała więcej :)
Uściski przesyłam:)
Tak z tym zagracaniem jest. Gdy widzi się plac boju, wyobraźnia pracuje, to postawiło by się tu, to tam..... i wiem, rozumiem doskonale niecierpliwość. Mam dokładnie tak samo!!!!!
OdpowiedzUsuńUściski :)
Oj mam tak samo, u mnie też narzekają, ze tylko znoszę i skupuje a miejsca brak.
OdpowiedzUsuńCzekam niecierpliwie na kolejne Twoje posty.
Przepiękne łyżeczki.
Buziaki śle
No i jak tu nie zagracać ,jak to zagracanie najprzyjemniejsze jest.... u mnie jeszcze"papiry " z podłogi nie pozdejmowane po malowaniu a ja już żyrandol powiesiłam, bo nie mogłam sie doczekać...
OdpowiedzUsuńSliczne łyżeczki...
Pozdrowionka
A mi ta skrzynia podoba się bardzo :)
OdpowiedzUsuńCzłowiek tak sobie myśli, że jak będzie miał nowy dom -to przeniesie tam tylko tylko to co piękne, co lubi, co nie będzie zaśmiecać. A potem żal cokolwiek zostawić, żal bo wszystko piękne, bo z jednym wspomnenia się wiążą, a drugie może z czasem przerobię... i zagracamy dalej :D
Fajne te zdobycze, manekin mi się podoba.
OdpowiedzUsuńO matko, jakie cudności! No nie dziwię się zagracaniu, takimi skarbami sama bym pozagracała natychmiast!:))))Buziaki, jak ja daaaaawno CIę nie widziałam!
OdpowiedzUsuń:*
Witam,cudny kredensik!Ja bardzo rozumiem miłość do "gratów", też je kocham.Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń