Makijażu jej jeszcze tylko brak -jednak to nastąpi dopiero gdy pędzel wpadnie mi w ręce.
Postanowiłam podmalować tylko podstawę -ale jak wyjdzie okaże się w tzw'' praniu''.
Klosz-niczym ochronny - owa piękność dostała ze starej lamy której doczyścić się nie mogę z wielo -letniego kurzo-brudu.Zastanawiam się jeszcze nad przewiązaniem dołu -podstawy klosza szklanego..sznurkiem lub kawałkiem szmatki..
Przytachałam sporo mebelków -językiem męża-'' kolejnych gratów'' do domu .
Już większość podczyszczona czeka na dopieszczenia.Część jeszcze nie dotachana do mnie-jednak czeka by dac im koleją szansę na nowe życie po ponad 20latach oczekiwania.

Bardzo chciałabym mieć już wszytko na miejscu ....ale to jeszcze musi potrwać...zanim zaczną w pełni cieszyć me oko.Póki co praca wciąż wre...
Tymczasem na nadchodzący tydzień podsyłam wam ciepłe pozdrowienia i dzięki za wspólny czas-aga