Jako że uczę się dopiero palić w piecu,dostałam swego czasu worek super rozpałki do pieca.Jednak tak bardzo urzekły mnie te szczypeczki że szkoda mi jest palić je .Są fajnie podsuszone ,lekkie do tego tak ładnie rozłupane....etc..więc barbarzyństwem byłoby spisać je na straty.Od razu wiedziałam że chcę z nich zrobić wianek.Ułożyłam wiec coś na kształt wianka ,posklejałam klejem do drewna odczekałam 2dni bez ruszania go i gdy minął termin jaki dałam mu na odpowiednie sklejenie wzięłam do rąk .A tu masz .Klej w ogóle nie trzymał pomimo iż go nie żałowałam. Nie dałam za wygraną, zaczęłam wkręcać wkręty .Jednak to nie był dobry sposób.W końcu w ruch poszły maleńkie gwoździki.One w miarę trzymały konstrukcję ale nie była stabilna.Od spodu -czy tyłu wianka łączenia posklejałam więc dużymi warstwami kleju.
Próbowałam po wyschnięciu usunąć nadmiar kleju jednak okazało się że nie jest to dobry pomysł.Polany miały byc czyste takie sote jednak widać było główki wkrętów .W miejsca te dokleiłam kawałki innego drewna -jakby duże wióry powstałe przy rąbaniu drwa. One zaś były podbrudzone więc musnęłam całość farba akrylową do ścian.
A efekt wyszedł jak widać.

spód- tył a'la wianka
Na kominku element metalowy -tj.kawałek jakiejś bramy ,ustąpił miejsca gwieździe z patyków którą kiedyś pokażę .A teraz miejsce gwiazdy zajął wianek. .Nie do końca równy ,nie do końca 'uczesany'...Taki mój...po prostu...
Miłej niedzieli i tygodnia życzę. Dziękuję za Wasze słowa,spotkanie ze mną oraz witam ciepło nowe obserwatorki-aga
ps.Chciałbym dodać ze w moich stronach nie mówi się na drewno opałowe -polany .Jest to po prostu drewno opałowe.
pomysł fajny ale ja zastosowałabym klejenie na gorąco. Klej jest przezroczysty i nie wymaga gładkich powierzchni tak jak typowy klej do drewna.
OdpowiedzUsuńMaszko próbowałam jako pierwszym klejem z pistoletu , gdyż jesteśmy na 'pan -brat' ze sobą-ale nie było stabilizacji i wianek pracował .A po podniesieniu puszczał...pozdrówka dla Ciebie-aga
OdpowiedzUsuńtak sobie myslę,że może jednak trzeba by mu zrobić jakiś cieniutki, niewidoczny za bardzo stelaż z drutu i do niego najpierw mocowac a potem już drewienko do drewienka.Szkoda by było ,żeby się rozleciał
UsuńTak trzeba było zrobić -masz rację,najpierw powinnam była zrobić konstrukcję.Teraz to już tyle gwoździków (takich na 1cm) nawaliłam i tego kleju ekstra strong że powinno trzymać.Ściskam Cię i dzięki za Twoje słowa.
UsuńBardzo ładnie wyszedł, ale dziwie się, że klej na goraco sobie nie poradził, coś ty za drewienka dostała to ja nie wiem hihi :D
OdpowiedzUsuńBuźka !
No nie poradził....sciskam
UsuńŚwietny jest, a kleju z tyłu na szczęście nie widać:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko!
ciekawy pomysł !
OdpowiedzUsuńBardzo oryginalny i pięknie wygląda
OdpowiedzUsuńFajny pomysł,i super efekt:))
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł :) Przepięknie to wygląda :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł:)
OdpowiedzUsuńTo się nazywa zrobić coś z niczego, a jaki efekt!
OdpowiedzUsuńBardzo ładny wianek, pomysł extra:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWow! wspaniały pomysł! pięknie się prezentuje
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię na moje rocznicowe CANDY!
pozdrawiam
http://paulapearls.blogspot.com/
to jest swietne
OdpowiedzUsuńAga-super pomysł!! No własnie tak Twój ten wianek. I bardzo ładnie wyglada na ceglanej ścianie!
OdpowiedzUsuńAga Ty jesteś niesamowita !
OdpowiedzUsuńPrawdziwe coś z niczego tworzysz a wychodzą same cuda !!!
Pozdrawiam Agnieszka
Jesteś niesamowita i zawzięta-to lubię,a efekt końcowy rewelacyjny!
OdpowiedzUsuńPiękny i praktyczny - jak się znudzi może posłużyć za opał ;-) Żartuję oczywiście. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńO tak na podpałkę dobre-bo suche...
Usuń